Do czy make – rozwiejmy wszelkie wątpliwości [ELEMENTARY]

man doing some work

 

Jak jest „robić” po angielsku? Kiedy zadaję to pytanie, słyszę zazwyczaj dwie odpowiedzi – „do” albo „make”. Która jest poprawna? Oczywiście obie, bo w języku Szekspira nie wiadomo dlaczego są dwa czasowniki o tym znaczeniu. Poniżej postaram się wytłumaczyć Ci, jak je rozróżnić.

 

Podstawowa różnica znaczeniowa pomiędzy tymi czasownikami jest taka, że „do” używamy najczęściej, kiedy koncentrujemy się bardziej na samej czynności, „make” natomiast służy z reguły do opisania efektu danego działania. Inaczej mówiąc, „do” jest bliższe słowu „działać”, a make słowu „stworzyć”.

 

Dlatego mówimy:

 

„What did you do yesterday?” (“Co robiłeś wczoraj” = jakie czynności wykonywałeś?)

„What did you make for dinner yesterday?” (“Co zrobiłeś wczoraj na obiad?” = jaki był efekt twojego działania?)

„I do a lot of housework.” („Wykonuję dużą ilość prac domowych”)

„I make a lot of money.” (“Zarabiam(robię) dużo pieniędzy”)

 

Niestety, jak to w życiu, a szczególnie w wyjątkowo ciężkim życiu adepta języka angielskiego bywa, jest to tylko ogólna zasada, która nie zawsze ma zastosowanie w praktyce. Jedynym rozwiązaniem jest tutaj, niestety, nauczenie się na pamięć jak największej liczby wyrażeń z tymi czasownikami i jak najczęstsze ich stosowanie. Z czasem, w miarę nabywania biegłości językowej, będziemy w stanie przewidzieć, którego czasownika należy użyć, nawet w przypadku nowych słów.

 

Aby Ci to ułatwić, przygotowałem listy 40 najważniejszych i najpowszechniejszych moim zdaniem wyrażeń z “do” i “make”. Podaję też link do fiszek z tymi słówkami w programie Quizlet (można z niego korzystać na dowolnym urządzeniu, logowanie nie jest konieczne), który na pewno ułatwi Ci ich przyswojenie. Poniżej zamieszczam też kilka przykładów zastosowania tych form.

 

„I love doing business with you.” („Uwielbiam robić z tobą interesy”)

„It’s time to make a decision.” („Czas podjąć decyzję”)

“She didn’t do her homework.” (“Ona nie odrobiła pracy domowej”)

„When will they make an offer?” (“Kiedy oni podejmą decyzję”)

„I need to do the shopping today.” („Muszę dziś zrobić zakupy”)

„Please make your bed.” („Pościel łóżko proszę”)

 

To chyba tyle, jeśli chodzi o kwestię “do czy make”.  Pozwolę sobie zakończyć mój wywód krótkim przesłaniem pod Twoim adresem:

 

Do me a favour and don’t make this kind of mistakes again.” („Zrób mi przysługę i nie popełniaj już takich błędów”) 🙂

 

Zachęcam też do rozwiązania krótkiego testu na dole strony, dzięki któremu sprawdzisz, czy dobrze zapamiętałeś informacje z dzisiejszego wpisu.

 

 


 

Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).

 


 

Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.

 


 

Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.

 


 

A oto lista innych moich wpisów:

 

 

“Strona bierna” to jedno z tych haseł, które niejednego adepta języka angielskiego przyprawiają o mdłości. Chyba tylko tryby warunkowe mogą konkurować z nią o miano najmniej wdzięcznego zagadnienia. Jeśli również Cię mdli, koniecznie przeczytaj dzisiejszy tekst. Gwarantuję, że poczujesz się lepiej.

 

Dziś krótka instrukcja, jak doprowadzić lektora do szewskiej pasji. Użycie jednego z opisanych w dzisiejszym wpisie błędnych wyrażeń gwarantuje, że Twój nauczyciel zacznie się trząść na całym ciele albo przynajmniej spojrzy na Ciebie tak, że odechce Ci się wszystkiego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak osiągnąć taki efekt.

Angielska wersja wyrażenia “wpływać na” to kolejny przykład na to, jak język ojczysty może utrwalać w narodzie błędne przyzwyczajenia. Przynajmniej połowa moich uczniów gubi się w tej kwestii, więc zachęcam Cię do uważnej lektury dzisiejszego wpisu.

Prawie każdy ma ten dylemat – jeśli na początku zdania stoi “everyone” (lub inny tego rodzaju zaimek), jak powinniśmy odnieść się do tej samej osoby w dalszej części wypowiedzi? He? She? He or she? Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Lato się już niestety kończy, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden krótki wątek plażowo-językowy. Zauważyłem bowiem, iż wielu Polaków próbuje używać wyrażenia “take a sunbath” na określenie czynności opalania się. Mam więc złą wiadomość – nie jest to zwrot, którego zwykle używają Brytyjczycy czy Amerykanie.

Czego to ja już nie słyszałem… Seesighting, sightsitting, sightsighting… Słowo to sprawia uczniom wiele kłopotów, i to nie tylko z powodu pisowni i wymowy. Wyraz ten jest też często źle odmieniany i stosowany w niewłaściwych konstrukcjach. Z dzisiejszego krótkiego tekstu dowiesz się, jak unikać tego typu pomyłek.

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa “tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

Dziś chcę rozprawić się z czymś, co od zawsze było dla mnie wielką językową zagadką. Od początku swojej lektorskiej kariery zadaje sobie bowiem pytanie – jak to się dzieje, że cała Polska, od Bałtyku po Tatry, od poziomu elementary po advanced, popełnia ten sam błąd z użyciem wyrazu “occur”?

Wszyscy używamy komputerów i stosujemy opisane poniżej słowa, ale nie każdy z nas dobrze je wymawia. Niby jest to drobna sprawa, bo nawet jeśli zrobisz to źle, raczej zostaniesz zrozumiany, ale lepiej nie dawać w ten sposób sygnałów, że coś jest nie tak z naszym angielskim. Przeczytaj więc i dowiedz się, jak mówić poprawnie.

Dzisiaj chciałbym nieco rozjaśnić Ci kwestię właściwego stosowania czasu Present Perfect, czyli zmory większości uczących się angielskiego. Nie będę tutaj rozkładać całego tematu na czynniki pierwsze, bo nie chcę Cię przytłaczać informacjami. Zamiast tego podpowiem Ci, jak unikać trzech najczęściej popełnianych błędów przy użyciu tego czasu.

 

 

A teraz już spróbuj zmierzyć się z testem na sprawdzenie opanowania tego zagadnienia. Wystarczy 4 na 6 prawidłowych odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *