Większość Polaków błędnie używa czasownika “call” – czas to zmienić [INTERMEDIATE]

woman calling someone on the phone

 

Poniższy wpis to niemalże desperacka już próba sprawienia, by nasi rodacy w końcu przestali popełniać błąd, który z pewnością jest w pierwszej piątce polsko-angielskich potknięć językowych. Gdybym otrzymywał choćby 10zł za każdy raz, kiedy usłyszałem od uczniów błędne wyrażenie typu „he called to me” lub „she contacted with me”, z pewnością byłbym dzisiaj milionerem.

 

A przecież sprawa jest banalnie prosta. Wystarczy zapamiętać, że po czasownikach „call”, „ring”, „phone”, „text”, „email” oraz „contact” nie używamy przyimków, czyli krótkich słówek typu „to” lub „with”.

 

Mamy więc:

I called him.    a nie    I called to him. (Zadzwoniłem do niego.)
Ring me tomorrow.     a nie     Ring to me tomorrow. (Zadzwoń do mnie jutro.)
He phones my sister.      a nie      He phones to my sister. (On dzwoni do mojej siostry.)
I’ll text you.      a nie      I’ll text to you. (Wyślę ci smsa.)
They emailed me.     a nie      They emailed to me. (Oni napisali do mnie maila.)
I must contact her.      a nie      I must contact with her. (Muszę się z nią skontaktować.)

 

Błędy te wynikają najczęściej z prostej kalki językowej – w naszym języku mówimy przecież “zadzwonić do kogoś” czy „skontaktować się z kimś”, więc trudno jest się nam przyzwyczaić do pomijania przyimków.

 

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że mamy tutaj do czynienia z czasownikami, które w większości mają swój rzeczownikowy odpowiednik – „a call”, „a ring” (oba w znaczeniu „telefon”), „a text” („wiadomość tekstowa/SMS”), „an email” (najczęściej swojsko tłumaczony jako „mail”) oraz „a/some contact” („kontakt”).

 

I tu właśnie jest haczyk – kiedy słowa te są rzeczownikami, użycie przyimków „to” lub „with” jest konieczne. Czyli:

 

I had a call with him. (Rozmawiałem z nim przez telefon.)
I’ll send a text to his brother. (Wyślę smsa do jego brata.)
They sent an email to me. (Oni wysłali mi maila.)
I must stay in contact with her. (Muszę pozostać z nią w kontakcie.)

 

Wyobraź sobie taką scenę z hollywoodzkiego filmu. Ktoś widzi, jak popełniane jest przestępstwo i postanawia zawiadomić organa władzy. Słyszysz, jak krzyczy: Call to the police! Brzmi znajomo? Chyba jednak nie.. 🙂 Takiego wyrażenia na pewno nie uświadczysz. Może to być tylko i wyłącznie: Call the police!

 

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że wszystko jest teraz jasne w tej kwestii. Aby się o tym upewnić, spróbuj jeszcze rozwiązać test na dole strony.

 

 


 

Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).

 


 

Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.

 


 

Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.

 


 

 

Poniżej lista innych moich wpisów.

 

“Strona bierna” to jedno z tych haseł, które niejednego adepta języka angielskiego przyprawiają o mdłości. Chyba tylko tryby warunkowe mogą konkurować z nią o miano najmniej wdzięcznego zagadnienia. Jeśli również Cię mdli, koniecznie przeczytaj dzisiejszy tekst. Gwarantuję, że poczujesz się lepiej.

 

Dziś krótka instrukcja, jak doprowadzić lektora do szewskiej pasji. Użycie jednego z opisanych w dzisiejszym wpisie błędnych wyrażeń gwarantuje, że Twój nauczyciel zacznie się trząść na całym ciele albo przynajmniej spojrzy na Ciebie tak, że odechce Ci się wszystkiego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak osiągnąć taki efekt.

Angielska wersja wyrażenia “wpływać na” to kolejny przykład na to, jak język ojczysty może utrwalać w narodzie błędne przyzwyczajenia. Przynajmniej połowa moich uczniów gubi się w tej kwestii, więc zachęcam Cię do uważnej lektury dzisiejszego wpisu.

Prawie każdy ma ten dylemat – jeśli na początku zdania stoi “everyone” (lub inny tego rodzaju zaimek), jak powinniśmy odnieść się do tej samej osoby w dalszej części wypowiedzi? He? She? He or she? Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Lato się już niestety kończy, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden krótki wątek plażowo-językowy. Zauważyłem bowiem, iż wielu Polaków próbuje używać wyrażenia “take a sunbath” na określenie czynności opalania się. Mam więc złą wiadomość – nie jest to zwrot, którego zwykle używają Brytyjczycy czy Amerykanie.

Czego to ja już nie słyszałem… Seesighting, sightsitting, sightsighting… Słowo to sprawia uczniom wiele kłopotów, i to nie tylko z powodu pisowni i wymowy. Wyraz ten jest też często źle odmieniany i stosowany w niewłaściwych konstrukcjach. Z dzisiejszego krótkiego tekstu dowiesz się, jak unikać tego typu pomyłek.

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa “tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

Dziś chcę rozprawić się z czymś, co od zawsze było dla mnie wielką językową zagadką. Od początku swojej lektorskiej kariery zadaje sobie bowiem pytanie – jak to się dzieje, że cała Polska, od Bałtyku po Tatry, od poziomu elementary po advanced, popełnia ten sam błąd z użyciem wyrazu “occur”?

Wszyscy używamy komputerów i stosujemy opisane poniżej słowa, ale nie każdy z nas dobrze je wymawia. Niby jest to drobna sprawa, bo nawet jeśli zrobisz to źle, raczej zostaniesz zrozumiany, ale lepiej nie dawać w ten sposób sygnałów, że coś jest nie tak z naszym angielskim. Przeczytaj więc i dowiedz się, jak mówić poprawnie.

Dzisiaj chciałbym nieco rozjaśnić Ci kwestię właściwego stosowania czasu Present Perfect, czyli zmory większości uczących się angielskiego. Nie będę tutaj rozkładać całego tematu na czynniki pierwsze, bo nie chcę Cię przytłaczać informacjami. Zamiast tego podpowiem Ci, jak unikać trzech najczęściej popełnianych błędów przy użyciu tego czasu.

 

 

Ciekawe też, jak poradzisz sobie z moim krótkim testem. Wystarczy poprawnie przetłumaczyć 4 z 6 zdań. Good luck!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *