Bomb, Comb, Tomb – ostateczny dowód na brak reguł angielskiej wymowy [INTERMEDIATE] [ADVANCED]

Czy podejmiesz wyzwanie i spróbujesz poprawnie wymówić trzy tytułowe wyrazy? Zadanie nie jest proste i jeśli Ci się to uda, możesz sobie naprawdę pogratulować, bo choć słówka te wyglądają podobnie, każde z nich wypowiadamy w inny sposób. Przeczytaj poniższy wpis, by dowiedzieć się, skąd biorą się te różnice i jak poprawnie mówić te wyrazy.

“Bomba”, “grzebień” i “grobowiec” – to właśnie oznaczają te słowa w podanej w tytule kolejności. Ich wymowa jest chyba jednym z najlepszych przykładów na to, że reguły dotyczące angielskiej wymowy praktycznie nie istnieją.

A skąd aż takie różnice? Żeby to zrozumieć, trzeba by cofnąć się parę ładnych wieków wstecz i poznać historię kształtowania się języka angielskiego. Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, musimy pamiętać, że współczesny angielski jest wypadkową wielu wpływów, m.in łacińskich, francuskich czy germańskich.

I tak właśnie “comb” ma pochodzenie germańskie (po niemiecku grzebień to “der Kamm”), natomiast “tomb” i “bomb” mają u swych źródeł grekę i łacinę (w tym ostatnim języku wyrazy te to odpowiednio “tumba” i “bombus”), a do angielskiego trafiły przez francuski. Przejmując te słowa z innych języków, Anglicy częściowo przejęli także ich wymowę.

Tak więc podobieństwo do siebie tych wyrazów jest tylko pozorne, bo tak naprawdę nie mają one ze sobą wiele wspólnego. Dlatego nie dziw się, że mówimy je zupełnie inaczej.

Spójrzmy na każde z tych słów po kolei.

BOMB

Wszyscy znamy ten wyraz, ale niewielu z nas wie, jak go poprawnie wymawiać. Sekret tkwi w tym, że litera „b” w tym słowie jest niema. Mówimy więc

bomb [bom], a  nie [bomb]

bombed [bomd], a nie [bombd]

bombing [bomin], a nie [bombin]

Zdaję sobie sprawę, że przyzwyczajenie się do wymawiania tych słów bez dźwięku [b] nie jest łatwym zadaniem (pamiętam, że sam miałem z tym kiedyś problem). Myślę jednak, że warto spróbować, bo dzięki temu Twój angielski będzie odrobinę bardziej angielski 🙂 . Dwa przykłady:

The army bombed the city and destroyed many buildings. (Armia zbombardowała miasto i zniszczyła wiele budynków).

I didn’t think I would bomb the English test. (Nie myślałem, że zawalę test z angielskiego.)

To drugie zdanie może Cię trochę zaskoczyć, ale “bomb”  nie oznacza jedynie zrzucania ładunków wybuchowych, lecz również właśnie “zawalenie” czy “położenie” egzaminu czy testu. Mam nadzieję jednak, że nigdy nie będziesz musiał używać tego wyrazu w tym kontekście.

COMB

czyli jednocześnie „grzebień” i „czesać”. Swoją drogą, uwielbiam w angielskim to, że czynność i przedmiot służący do jej wykonywania bardzo często określane są tym samym słowem. O ile prostszy (i przy okazji śmieszniejszy) byłby nasz język, gdybyśmy również tworzyli wyrazy w ten sposób i mówili na przykład „Muszę wyżelazkować ubranie.” („I need to iron my clothes.”) lub „Czy mógłbyś podwodować ten kwiat?” (“Could you water that flower?”) 😉

Wracając do wyrazu „comb” – jego wymowa to [keum], czyli „b” znowu jest nieme, a zbitkę „om” artykułujemy jak angielskie „o” [eu]. Na przykład:

Where the hell is my comb? (Gdzie, do jasnej ciasnej, jest mój grzebień?)

She spends 30 minutes every morning combing her hair. (Ona spędza 30 minut każdego poranka na czesaniu włosów.)

TOMB

Czy znasz słynny filmik z panem, który oznajmia, że „bedzie grał w grę” w Sylwestra?

To dla mnie jedna z najzabawniejszych rzeczy, jaką widziałem w internecie (najbardziej podoba mi się, jak na początku odpowiedzi przepytywany przeciąga głoskę “w”, jakby chciał powiedzieć coś jeszcze bardziej dosadnego 🙂 ), ale jako lingwista muszę przyczepić się do jednej kwestii. Nasz lekko zdenerwowany kolega mówi, że grą tą będzie [tomb rajder], gdy tymczasem prawidłowa wymowa nazwy tej słynnej gry z Larą Croft w roli głównej jest zupełnie inna.

Słowo „tomb”, oznaczające „grobowiec” lub “grób” wymawiamy jako [tu:m], z długim [u:] i niemym [b]. Do tego w nazwie gry jest wyraz „raider”, który powinniśmy wymówić jako [‘rejda], a nie [‘rajda] (tak byłoby, gdyby chodziło o słowo „rider”). Czyli nazwa gry poprawnie brzmi:

Tomb Raider [tu:m rejda]

Mimo wszystko nie nakłaniałbym pana z filmiku do jego ponownego nagrania z poprawną wymową. Tak jak jest, jest idealnie i lepiej niczego nie ruszać. 😉

I jeszcze jedno. Wyraz ten (i jego poprawna wymowa) przyda nam się także, kiedy, oprowadzając znajomych z zagranicy po Warszawie, będziemy chcieli pokazać im Grób Nieznanego Żołnierza. Angielskie tłumaczenie tej nazwy to “the Tomb of the Unknown Soldier”.

We wanted to see the changing of the guard at the Tomb of the Unknown soldier. (Chcieliśmy zobaczyć zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza.)

Podsumowując, ponieważ – jak wspomniałem – nie ma tutaj żadnej reguły odnośnie prawidłowej wymowy tych wyrazów, musimy po prostu nauczyć się na pamięć ich poprawnej artykulacji. Aby Ci to ułatwić, wymyśliłem zdanie (przyznaję bez bicia, że lekko bezsensowne), zawierające wszystkie trzy omówione dziś słowa. Spróbuj je poprawnie przeczytać i zapamiętać ich wymowę.

Many bombs were dropped on the tomb while I was combing my hair.

A na dole strony znajdziesz krótki teścik. Zobaczymy, ile się dziś nauczyłeś 🙂


Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).


Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.


Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.


A oto lista innych moich tekstów:

“Strona bierna” to jedno z tych haseł, które niejednego adepta języka angielskiego przyprawiają o mdłości. Chyba tylko tryby warunkowe mogą konkurować z nią o miano najmniej wdzięcznego zagadnienia. Jeśli również Cię mdli, koniecznie przeczytaj dzisiejszy tekst. Gwarantuję, że poczujesz się lepiej.

 

Dziś krótka instrukcja, jak doprowadzić lektora do szewskiej pasji. Użycie jednego z opisanych w dzisiejszym wpisie błędnych wyrażeń gwarantuje, że Twój nauczyciel zacznie się trząść na całym ciele albo przynajmniej spojrzy na Ciebie tak, że odechce Ci się wszystkiego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak osiągnąć taki efekt.

Angielska wersja wyrażenia “wpływać na” to kolejny przykład na to, jak język ojczysty może utrwalać w narodzie błędne przyzwyczajenia. Przynajmniej połowa moich uczniów gubi się w tej kwestii, więc zachęcam Cię do uważnej lektury dzisiejszego wpisu.

Prawie każdy ma ten dylemat – jeśli na początku zdania stoi “everyone” (lub inny tego rodzaju zaimek), jak powinniśmy odnieść się do tej samej osoby w dalszej części wypowiedzi? He? She? He or she? Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Lato się już niestety kończy, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden krótki wątek plażowo-językowy. Zauważyłem bowiem, iż wielu Polaków próbuje używać wyrażenia “take a sunbath” na określenie czynności opalania się. Mam więc złą wiadomość – nie jest to zwrot, którego zwykle używają Brytyjczycy czy Amerykanie.

Czego to ja już nie słyszałem… Seesighting, sightsitting, sightsighting… Słowo to sprawia uczniom wiele kłopotów, i to nie tylko z powodu pisowni i wymowy. Wyraz ten jest też często źle odmieniany i stosowany w niewłaściwych konstrukcjach. Z dzisiejszego krótkiego tekstu dowiesz się, jak unikać tego typu pomyłek.

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa “tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

Dziś chcę rozprawić się z czymś, co od zawsze było dla mnie wielką językową zagadką. Od początku swojej lektorskiej kariery zadaje sobie bowiem pytanie – jak to się dzieje, że cała Polska, od Bałtyku po Tatry, od poziomu elementary po advanced, popełnia ten sam błąd z użyciem wyrazu “occur”?

Wszyscy używamy komputerów i stosujemy opisane poniżej słowa, ale nie każdy z nas dobrze je wymawia. Niby jest to drobna sprawa, bo nawet jeśli zrobisz to źle, raczej zostaniesz zrozumiany, ale lepiej nie dawać w ten sposób sygnałów, że coś jest nie tak z naszym angielskim. Przeczytaj więc i dowiedz się, jak mówić poprawnie.

Dzisiaj chciałbym nieco rozjaśnić Ci kwestię właściwego stosowania czasu Present Perfect, czyli zmory większości uczących się angielskiego. Nie będę tutaj rozkładać całego tematu na czynniki pierwsze, bo nie chcę Cię przytłaczać informacjami. Zamiast tego podpowiem Ci, jak unikać trzech najczęściej popełnianych błędów przy użyciu tego czasu.

A teraz już zapraszam Cię do sprawdzenia swojej wiedzy w teście. Twoim zadaniem jest zadecydowanie, czy nagrana wymowa podanych zdań jest poprawna, czy nie. Aby “zaliczyć”, potrzebujesz 4 na 6 poprawnych odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *