Posegregujmy śmieci – garbage, trash, rubbish, litter, waste, junk… [ADVANCED]

Czyli mamy w angielskim przynajmniej sześć rzeczowników o tym znaczeniu. Trochę dużo, prawda? I skąd tu wiedzieć, kiedy którego używać? Spróbujmy jakoś przekopać się przez te hałdy, tak abyś odtąd zawsze wrzucał odpadki do właściwego językowego pojemnika.

 

GARBAGE / TRASH / RUBBISH

 

Są to trzy zdecydowanie najbardziej powszechne w krajach anglosaskich wyrazy oznaczające “śmieci”. Dwa pierwsze o wiele częściej usłyszymy z ust Amerykanów, trzeci jest bardzo typowy dla brytyjskiej wersji angielskiego. Możesz więc spróbować zapamiętać następujący językowo-matematyczny pseudowzór:

 

GARBAGE (AmE) lub TRASH (AmE) = RUBBISH (BrE)

 

A po co Amerykanie mają dwa słowa? Chodzi o to, by rozróżnić pomiędzy śmieciami bardziej organicznymi, czyli mokrymi (“garbage”), a nieorganicznymi, suchymi (“trash”). Dodatkowo “trash” może opisywać coś, co wyrzucamy, ale co niekoniecznie jest całkowicie bezużyteczne, natomiast z tego, co nazywamy “garbage” już raczej nic nie będzie.

 

Trzeba jednak dodać, że rozróżnienie to nie zawsze jest stosowane. “Garbage” i “trash” często używamy wymiennie, szczególnie kiedy nie mamy ochoty wnikać w szczegóły i mówimy po prostu o niepotrzebnych już nikomu odpadkach.

 

Brytyjczycy w ogóle nie mają takiego językowego podziału jak Amerykanie (co bynajmniej nie znaczy, że nie segregują śmieci). “Rubbish” może oznaczać zarówno śmieci mokre jak i suche.

 

W najbardziej ogólnym znaczeniu (jako śmieci, które wyrzucamy z domu) wszystkie trzy słowa powinniśmy traktować jako synonimy. Dlatego, kiedy Anglicy lub Amerykanie zasiadają, by spróbować w miłej atmosferze porozmawiać o obowiązkach domowych, z dużym prawdopodobieństwem usłyszymy któreś ze zdań:

 

Taking out the garbage is your goddamn duty! (Wynoszenie śmieci to twój cholerny obowiązek.)

Will someone finally take out this stinking rubbish? (Czy ktoś może w końcu wynieść te śmierdzące śmieci?)

If you don’t take out the trash immediately, I won’t let you play Fortnite for a week! (Jeśli natychmiast nie wyniesiesz śmieci, nie będziesz mógł grać w Fortnite’a przez tydzień.)

 

Zwróć też uwagę, że słowa te dość często stosujemy w trochę innym, bardziej przenośnym znaczeniu. “Rubbish” i “garbage” używane są, kiedy chcemy określić coś jako “bzdury” czy “do niczego, “trash” natomiast ma związek z obrażaniem lub ostrym krytykowaniem kogoś.

 

What you said is a load of rubbish. (To co powiedziałeś to stek bzdur.)

There is nothing but garbage on TV. (W telewizji pokazują same bzdety.)

I think you should cut out all the trash talk. (Myślę, że powinieneś skończyć z tym ubliżaniem.)

 

JUNK

 

Wyraz ten jest chyba najbliższy znaczeniowo naszym “gratom” czy “rupieciom”. Użycie tego słowa podkreśla fakt, że jakieś rzeczy są bezużyteczne lub bezwartościowe, choć niekoniecznie jest to coś, co wyrzucamy.

 

I think I’m going to put all that junk in the shed. (Chyba przeniosę te wszystkie graty do szopy.)   

 

Na pewno słyszałeś też wyrażenia ze słowem “junk”, z których najbardziej znane to oczywiście “junk food” (tłumaczone jako “śmieciowe jedzenie”). Nie są to chyba do końca takie znowu śmieci, skoro zamiast w koszu lądują w naszych żołądkach 😉

 

Terry, you definitely eat too much junk food. (Terry, ty jesz zdecydowanie za dużo śmieciowego żarcia.)

 

WASTE

 

Wyraz ten najczęściej oznacza po prostu “odpady”, szczególnie kiedy mówimy o zarządzaniu nimi i ochronie środowiska.

 

The governement should do something about the toxic waste in our rivers. (Rząd powinien zrobić coś w kwestii toksycznych odpadów w naszych rzekach.)

“Zbych-Clean” is a leading Polish waste management company. (“Zbych-Clean” to wiodące polskie przedsiębiorstwo zarządzające odpadami.)

 

“Waste” jest również używane w różnego rodzaju zbitkach wyrazowych, na przykład “waste paper” (“makulatura”). Od tego słowa wzięły się wyrażenia “wastepaper basket” (brytyjski angielski) i “waste basket” (amerykański angielski), które oznaczają rodzaj kosza na śmieci, który jest typowy dla biur. Angielskie odpowiedniki naszego “kosza” to zresztą temat na oddzielny wpis – panuje w tej kwestii spory bałagan.

 

LITTER

 

Ostatni z naszych wyrazów oznacza śmieci, które znajdziemy na ulicy lub w innych miejscach publicznych. Nie wiem, dlaczego Anglosasi mają na nie specjalne słowo, ale faktem jest, że tabliczki z napisem “no littering” możemy spotkać na angielskich i amerykańskich ulicach niemal na każdym kroku.

 

After the New Year event the square was full of litter. (Po imprezie noworocznej plac był pełen śmieci.)

 

Tutaj ważna wiadomość dla kociarzy. “Litter tray” (British) lub “litter tray” (American) to znana im wszystkim aż za dobrze “kuweta”.

 

To chyba tyle w tej niekoniecznie przyjemnie pachnącej kwestii 😉 W kolejnych tygodniach obiecuję pisać tylko o kwiatkach i perfumach z numerem 5.

 

 


 

Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).

 


 

Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.

 


 

Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.

 


 

 

A oto lista innych moich wpisów:

 

 

“Strona bierna” to jedno z tych haseł, które niejednego adepta języka angielskiego przyprawiają o mdłości. Chyba tylko tryby warunkowe mogą konkurować z nią o miano najmniej wdzięcznego zagadnienia. Jeśli również Cię mdli, koniecznie przeczytaj dzisiejszy tekst. Gwarantuję, że poczujesz się lepiej.

 

Dziś krótka instrukcja, jak doprowadzić lektora do szewskiej pasji. Użycie jednego z opisanych w dzisiejszym wpisie błędnych wyrażeń gwarantuje, że Twój nauczyciel zacznie się trząść na całym ciele albo przynajmniej spojrzy na Ciebie tak, że odechce Ci się wszystkiego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak osiągnąć taki efekt.

Angielska wersja wyrażenia “wpływać na” to kolejny przykład na to, jak język ojczysty może utrwalać w narodzie błędne przyzwyczajenia. Przynajmniej połowa moich uczniów gubi się w tej kwestii, więc zachęcam Cię do uważnej lektury dzisiejszego wpisu.

Prawie każdy ma ten dylemat – jeśli na początku zdania stoi “everyone” (lub inny tego rodzaju zaimek), jak powinniśmy odnieść się do tej samej osoby w dalszej części wypowiedzi? He? She? He or she? Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Lato się już niestety kończy, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden krótki wątek plażowo-językowy. Zauważyłem bowiem, iż wielu Polaków próbuje używać wyrażenia “take a sunbath” na określenie czynności opalania się. Mam więc złą wiadomość – nie jest to zwrot, którego zwykle używają Brytyjczycy czy Amerykanie.

Czego to ja już nie słyszałem… Seesighting, sightsitting, sightsighting… Słowo to sprawia uczniom wiele kłopotów, i to nie tylko z powodu pisowni i wymowy. Wyraz ten jest też często źle odmieniany i stosowany w niewłaściwych konstrukcjach. Z dzisiejszego krótkiego tekstu dowiesz się, jak unikać tego typu pomyłek.

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa “tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

Dziś chcę rozprawić się z czymś, co od zawsze było dla mnie wielką językową zagadką. Od początku swojej lektorskiej kariery zadaje sobie bowiem pytanie – jak to się dzieje, że cała Polska, od Bałtyku po Tatry, od poziomu elementary po advanced, popełnia ten sam błąd z użyciem wyrazu “occur”?

Wszyscy używamy komputerów i stosujemy opisane poniżej słowa, ale nie każdy z nas dobrze je wymawia. Niby jest to drobna sprawa, bo nawet jeśli zrobisz to źle, raczej zostaniesz zrozumiany, ale lepiej nie dawać w ten sposób sygnałów, że coś jest nie tak z naszym angielskim. Przeczytaj więc i dowiedz się, jak mówić poprawnie.

Dzisiaj chciałbym nieco rozjaśnić Ci kwestię właściwego stosowania czasu Present Perfect, czyli zmory większości uczących się angielskiego. Nie będę tutaj rozkładać całego tematu na czynniki pierwsze, bo nie chcę Cię przytłaczać informacjami. Zamiast tego podpowiem Ci, jak unikać trzech najczęściej popełnianych błędów przy użyciu tego czasu.

 

 

A teraz spróbuj rozwiązać test sprawdzający opanowanie tego zagadnienia. Twoje wyzwanie to udzielenie 6 poprawnych odpowiedzi na 8 pytań. Spróbuj wybrać takie  tłumaczenia, które wydają Ci się najbardziej prawdopodobne w danej sytuacji. Powodzenia!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *