Uważaj z phrasal verbs, bo jeszcze kogoś… poderwiesz [INTERMEDIATE]

Znajomy native speaker opowiadał mi kiedyś, że po zajęciach jedna z kursantek zwróciła się do niego na parkingu z pytaniem “Can I pick you up?”. Mój kolega najpierw pomyślał “Wow, te polskie dziewczyny są naprawdę bardzo bezpośrednie!”, lecz po chwili uświadomił sobie, że było to jednak niestety tylko błędne użycie czasownika frazalnego…

 

Żeby uniknąć podobnie bolesnych rozczarowań, warto poznać właściwe znaczenie czasownika “pick up”, które jest trochę inne niż wydaje się większości Polaków uczących się angielskiego.

 

Nasza uprzejma kursantka chciała oczywiście zaproponować tylko podwiezienie lektora swoim samochodem i była przekonana, że czasownik “pick up” oznacza właśnie “podwieźć kogoś”. Nic bardziej mylnego.

 

Wyrażenie “pick up” ma pewien związek z przewożeniem ludzi samochodem, ale przetłumaczymy je raczej jako “odebrać kogoś” z jakiegoś miejsca lub “podjechać gdzieś po kogoś”. Użyjemy go wtedy, kiedy mamy na myśli udanie się w jakiejś miejsce i zabranie kogoś stamtąd naszym autem.

 

Danny,  could you pick me up from the airport tomorrow? (Danny, czy możesz mnie jutro odebrać z lotniska?)

I’ll pick you up on my way to work. (Podjadę po ciebie w drodze do pracy.)

 

Nie możemy natomiast zaproponować komuś w ten sposób “podwózki” z miejsca, w którym oboje jesteśmy.

 

Come on, get into my car, I’ll pick you up.

 

Niby mała rzecz, ale różnica jednak dość spora.

 

Przy okazji – “pick up” jako “odbierać” nie odnosi się tylko do osób, ale także do rzeczy, np:

 

If you buy something from our online shop, you can pick it up at any of our 12 locations accross town. (Jeśli kupisz coś w naszym sklepie internetowym, możesz to odebrać w jednej z naszych 12 placówek w całym mieście.)

 

W kontekście wspomnianej rozmowy uczennicy z lektorem “pick up” było tym bardziej nietrafione, że czasownik ten w mowie potocznej oznacza “poderwać kogoś” i używany jest do opisania (najczęściej męskich) zabiegów o zyskanie przychylności płci przeciwnej.

 

Dla mojego amerykańskiego kolegi pytanie “Can I pick you up?” wcale zatem nie zabrzmiało jak “Czy mogę cię podwieźć?”, lecz “Czy mogę cię poderwać?”. Zonk 🙂

 

No dobrze, to jak w takim razie zaproponować komuś “podwózkę”? Mamy tutaj dwie podstawowe opcje. Brytyjczycy użyją najczęściej wyrażenia “give someone a lift”, podczas gdy Amerykanie powiedzą raczej “give someone a ride”.

 

He offered to give me a lift home but I decided to take a walk. (On zaproponował, że mnie podwiezie do domu, ale postanowiłam się przejść.)

I gave Sam a ride to the office this morning. (Dziś rano podwiozłem Sama do pracy.)

 

Czyli nasza rodaczka powinna w opisanej wyżej sytuacji raczej zapytać: “Can I give you a ride?”.

 

A wracając jeszcze na moment do podrywania, oprócz “pick up” istnieje jeszcze kilka powszechnych tego typu wyrażeń, z których najczęstszymi są chyba często słyszane w amerykańskich filmach “hit on someone” (coś jak “przystawiać się do kogoś”), a także bardziej brytyjskie “chat someone up” (“zagadywać do kogoś”). Trzy przykłady:

 

Matt tries to pick up a girl every time we go out but he is never successful. (Za każdym razem, kiedy wychodzimy, Matt próbuje poderwać jakąś dziewczynę, ale nigdy mu się to nie udaje.)

My boss got drunk and started hitting on me. I think I’ll look for a new job. (Mój szef  się upił i zaczął się do mnie przystawiać. Chyba poszukam nowej pracy.)

I’m rubbish at chatting up girls. I always run out of things to say and end up talking about football. (Jestem beznadziejny w podrywaniu dziewczyn. Zawsze kończą mi się tematy i zaczynam gadać o futbolu.)

 

Na tym zakończmy ten bardzo życiowy temat. Zapamiętaj na zawsze – jeśli mówisz komuś, że chcesz go “pick up”, może to znaczyć zarówno “odebrać” jak i “poderwać”. To, jakie wyrażenie wybierzesz, może czasami mieć dla Ciebie dalekosiężne skutki 😉

 

 

Na dole strony znajdziesz krótki test, dzięki któremu sprawdzisz, jak dobrze przyswoiłeś sobie materiał z dzisiejszego tekstu.

 

 


 

Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).

 


 

Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.

 


 

Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.

 


 

 

Poniżej lista moich innych postów:

 

“Strona bierna” to jedno z tych haseł, które niejednego adepta języka angielskiego przyprawiają o mdłości. Chyba tylko tryby warunkowe mogą konkurować z nią o miano najmniej wdzięcznego zagadnienia. Jeśli również Cię mdli, koniecznie przeczytaj dzisiejszy tekst. Gwarantuję, że poczujesz się lepiej.

 

Dziś krótka instrukcja, jak doprowadzić lektora do szewskiej pasji. Użycie jednego z opisanych w dzisiejszym wpisie błędnych wyrażeń gwarantuje, że Twój nauczyciel zacznie się trząść na całym ciele albo przynajmniej spojrzy na Ciebie tak, że odechce Ci się wszystkiego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak osiągnąć taki efekt.

Angielska wersja wyrażenia “wpływać na” to kolejny przykład na to, jak język ojczysty może utrwalać w narodzie błędne przyzwyczajenia. Przynajmniej połowa moich uczniów gubi się w tej kwestii, więc zachęcam Cię do uważnej lektury dzisiejszego wpisu.

Prawie każdy ma ten dylemat – jeśli na początku zdania stoi “everyone” (lub inny tego rodzaju zaimek), jak powinniśmy odnieść się do tej samej osoby w dalszej części wypowiedzi? He? She? He or she? Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Lato się już niestety kończy, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden krótki wątek plażowo-językowy. Zauważyłem bowiem, iż wielu Polaków próbuje używać wyrażenia “take a sunbath” na określenie czynności opalania się. Mam więc złą wiadomość – nie jest to zwrot, którego zwykle używają Brytyjczycy czy Amerykanie.

Czego to ja już nie słyszałem… Seesighting, sightsitting, sightsighting… Słowo to sprawia uczniom wiele kłopotów, i to nie tylko z powodu pisowni i wymowy. Wyraz ten jest też często źle odmieniany i stosowany w niewłaściwych konstrukcjach. Z dzisiejszego krótkiego tekstu dowiesz się, jak unikać tego typu pomyłek.

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa “tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

Dziś chcę rozprawić się z czymś, co od zawsze było dla mnie wielką językową zagadką. Od początku swojej lektorskiej kariery zadaje sobie bowiem pytanie – jak to się dzieje, że cała Polska, od Bałtyku po Tatry, od poziomu elementary po advanced, popełnia ten sam błąd z użyciem wyrazu “occur”?

Wszyscy używamy komputerów i stosujemy opisane poniżej słowa, ale nie każdy z nas dobrze je wymawia. Niby jest to drobna sprawa, bo nawet jeśli zrobisz to źle, raczej zostaniesz zrozumiany, ale lepiej nie dawać w ten sposób sygnałów, że coś jest nie tak z naszym angielskim. Przeczytaj więc i dowiedz się, jak mówić poprawnie.

Dzisiaj chciałbym nieco rozjaśnić Ci kwestię właściwego stosowania czasu Present Perfect, czyli zmory większości uczących się angielskiego. Nie będę tutaj rozkładać całego tematu na czynniki pierwsze, bo nie chcę Cię przytłaczać informacjami. Zamiast tego podpowiem Ci, jak unikać trzech najczęściej popełnianych błędów przy użyciu tego czasu.

 

Na koniec wspomniany krótki test na sprawdzenie opanowania tego zagadnienia. Trzeba poprawnie przetłumaczyć 4 z 6 zdań. Powodzenia!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *