In czy on the street – jak to w końcu jest? [ADVANCED]

„Ci Anglosasi lubią utrudniać sobie życie” – taka myśl przychodzi mi do głowy zawsze, gdy zastanawiam się nad tłumaczeniem prostego wydawałoby się zwrotu „na ulicy”.  „In the street or on the street – that is the question” – chciałoby się powiedzieć. Ale może sprawa wcale nie jest aż tak skomplikowana, jak nam się wydaje?

Postaram się w sposób przejrzysty i łatwy do zapamiętania wyjaśnić Ci podstawowe różnice pomiędzy tymi wyrażeniami.

  1. ADRES

Zacznijmy od stwierdzenia, że w kontekście miejsca zamieszkania w większości przypadków oba warianty będą poprawne. Wynika to z tego, że kiedy podajemy czyjś adres, „on X street” jest bardziej typowe dla amerykańskiej odmiany angielskiego, podczas gdy „in X street” jest preferowane przez Brytyjczyków. Tak więc spokojnie możesz powiedzieć:

 I live on Market Street.          lub          I live in Market Street.

Obie formy są używane, więc masz pewność, że którąkolwiek z nich wybierzesz, nie popełnisz błędu. Naturalnie, jeśli zależy Ci na trzymaniu się konkretnej – brytyjskiej lub amerykańskiej – odmiany angielskiego, powinieneś stosować to rozróżnienie.

Jest też tutaj pewien wyjątek. W brytyjskim angielskim możemy spotkać formę z “on”, kiedy jest mowa o dużej, głównej ulicy (np. I live on Main Street). Amerykanie nie mają tego typu problemów i nigdy nie podają adresu używając “in”.

Pamiętaj też, że kiedy podajemy dokładny adres z numerem domu, używamy innego przyimka – “at”.

Mr Williams lives at 36 Coverdale Street.

  1. AKTUALNE POŁOŻENIE KOGOŚ LUB CZEGOŚ

Jeśli chcesz powiedzieć, gdzie ktoś lub coś jest w danej chwili, zapamiętaj następujące rozróżnienie:

„On the street” ma dość ogólne znaczenie i opisuje położenie na całej ulicy (łącznie z chodnikiem). Kiedy używamy tej formy, chcemy przekazać, że dana osoba lub rzecz nie znajduje w żadnym budynku, ale gdzieś “poza domem”.

„In the street” stosujemy najczęściej, kiedy chcemy powiedzieć, że ktoś lub coś znajduje się na jezdni, czyli przestrzeni fizycznie ograniczonej krawężnikami.

There is a beer bottle in the street. (Butelka po piwie leży na jezdni.)

There is a beer bottle on the street. (Butelka po piwie leży na ulicy (być może na chodniku.)

Don’t stand in the street. It’s too dangerous. (Nie stój na ulicy (=jezdni). To zbyt niebezpieczne.)

I saw them standing on the street and talking. (Widziałem, jak stali na ulicy (=prawdopodobnie na chodniku) i rozmawiali.)

Musimy tutaj zrobić zastrzeżenie, że rodzimi użytkownicy języka angielskiego nie zawsze ściśle trzymają się tej reguły. Czasami nie da się logicznie wytłumaczyć przyczyn wyboru danej formy, dlatego nie bądź zdziwiony, kiedy usłyszysz zdania typu:

I was on my way to Mark’s house when I met him in the street.

lub

I parked my car on the street.

  1. KILKA UTARTYCH WYRAŻEŃ

Zapamiętaj też trzy bardziej idiomatyczne zastosowania słowa „street” wraz z odpowiednim przyimkiem.

#1 Wyrażenie “the man in the street” oznacza przeciętnego, zwykłego obywatela, np.:

The man in the street doesn’t understand this policy.

#2 “People living on the street(s)” to z kolei ludzie bez dachu nad głową, czyli mieszkający na ulicy.

The number of people living on the street has increased in recent years.

#3 Wyrażenie “the word on the street” oznacza plotkę, coś, o czym wszyscy mówią.

The word on the street is that they are going to build a new shopping centre.

To chyba wszystko. Mam nadzieję, że wystarczająco jasno przedstawiłem kwestię “in the street/on the street”. Aby się o tym upewnić, spróbuj rozwiązać krótki teścik na dole strony.


Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).


Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.


Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.


Poniżej lista innych moich postów:

“Strona bierna” to jedno z tych haseł, które niejednego adepta języka angielskiego przyprawiają o mdłości. Chyba tylko tryby warunkowe mogą konkurować z nią o miano najmniej wdzięcznego zagadnienia. Jeśli również Cię mdli, koniecznie przeczytaj dzisiejszy tekst. Gwarantuję, że poczujesz się lepiej.

 

Dziś krótka instrukcja, jak doprowadzić lektora do szewskiej pasji. Użycie jednego z opisanych w dzisiejszym wpisie błędnych wyrażeń gwarantuje, że Twój nauczyciel zacznie się trząść na całym ciele albo przynajmniej spojrzy na Ciebie tak, że odechce Ci się wszystkiego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak osiągnąć taki efekt.

Angielska wersja wyrażenia “wpływać na” to kolejny przykład na to, jak język ojczysty może utrwalać w narodzie błędne przyzwyczajenia. Przynajmniej połowa moich uczniów gubi się w tej kwestii, więc zachęcam Cię do uważnej lektury dzisiejszego wpisu.

Prawie każdy ma ten dylemat – jeśli na początku zdania stoi “everyone” (lub inny tego rodzaju zaimek), jak powinniśmy odnieść się do tej samej osoby w dalszej części wypowiedzi? He? She? He or she? Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Lato się już niestety kończy, ale ja chciałbym poruszyć jeszcze jeden krótki wątek plażowo-językowy. Zauważyłem bowiem, iż wielu Polaków próbuje używać wyrażenia “take a sunbath” na określenie czynności opalania się. Mam więc złą wiadomość – nie jest to zwrot, którego zwykle używają Brytyjczycy czy Amerykanie.

Czego to ja już nie słyszałem… Seesighting, sightsitting, sightsighting… Słowo to sprawia uczniom wiele kłopotów, i to nie tylko z powodu pisowni i wymowy. Wyraz ten jest też często źle odmieniany i stosowany w niewłaściwych konstrukcjach. Z dzisiejszego krótkiego tekstu dowiesz się, jak unikać tego typu pomyłek.

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa “tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

Dziś chcę rozprawić się z czymś, co od zawsze było dla mnie wielką językową zagadką. Od początku swojej lektorskiej kariery zadaje sobie bowiem pytanie – jak to się dzieje, że cała Polska, od Bałtyku po Tatry, od poziomu elementary po advanced, popełnia ten sam błąd z użyciem wyrazu “occur”?

Wszyscy używamy komputerów i stosujemy opisane poniżej słowa, ale nie każdy z nas dobrze je wymawia. Niby jest to drobna sprawa, bo nawet jeśli zrobisz to źle, raczej zostaniesz zrozumiany, ale lepiej nie dawać w ten sposób sygnałów, że coś jest nie tak z naszym angielskim. Przeczytaj więc i dowiedz się, jak mówić poprawnie.

Dzisiaj chciałbym nieco rozjaśnić Ci kwestię właściwego stosowania czasu Present Perfect, czyli zmory większości uczących się angielskiego. Nie będę tutaj rozkładać całego tematu na czynniki pierwsze, bo nie chcę Cię przytłaczać informacjami. Zamiast tego podpowiem Ci, jak unikać trzech najczęściej popełnianych błędów przy użyciu tego czasu.

Na koniec wspomniany krótki test na sprawdzenie opanowania tego zagadnienia – 6 pytań, trzeba poprawnie odpowiedzieć na 4, żeby zaliczyć. Good luck!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *