(Nie)wielki ogarniacz trybów warunkowych [INTERMEDIATE]

 

Chyba nic nie budzi większego przerażenia uczniów niż nazwa „tryby warunkowe”. Tymczasem prawda jest taka, że rządzące nimi zasady są dość proste i logiczne, więc naprawdę nie ma się czego bać. W dzisiejszym wpisie postaram się to udowodnić i sprawić, byś już nigdy nie uciekał w popłochu na dźwięk tej nazwy.

 

 

Często powtarzam moim uczniom, że angielska (zresztą nie tylko angielska) gramatyka jest trochę jak matematyka – wystarczy nauczyć się wzoru, a potem podstawiać do niego odpowiednie dane. Dlatego nawet osoby o bardziej ścisłych umysłach nie powinny mieć problemów z opanowaniem większości gramatycznych zagadnień. Nie inaczej jest z okresami warunkowymi.

 

 

A więc do rzeczy. Trybów warunkowych, popularnie zwanych conditionalami, jest cztery: zerowy (Zero Conditional), pierwszy (First Conditional), drugi (Second Conditional) i trzeci (Third Conditional). Ich cechą wspólną jest to, że – jak sama nazwa wskazuje – mają w sobie warunek (po angielsku właśnie „condition”), to znaczy mówią nam, że jeśli (czyli pod warunkiem, że) coś się stanie, to stanie się coś innego. Różnią się natomiast tym, w jakiej sytuacji i w jakim czasie warunek ten zachodzi oraz co z tego wynika.

 

 

Zdania warunkowe zazwyczaj składają się z dwóch części – zdania podrzędnego i nadrzędnego. Pierwsze z nich (to ze spójnikiem „if”) zawiera wspomniany wyżej warunek („jeśli coś się stanie…”), a drugie (bez „if”) mówi nam, co będzie konsekwencją spełnienia się warunku („…to stanie się coś innego”).

 

 

Koniecznie zapamiętaj w tym miejscu, że kolejność, w jakiej wypowiemy te dwie części zdania nie ma znaczenia dla jego poprawności. Możemy równie dobrze powiedzieć „Jeśli wygram na loterii, kupię dom”, jak i „Kupię dom, jeśli wygram na loterii”. Ważniejsze jest to, jakich form użyjemy, w każdej części zdania. Jest to główny wyróżnik poszczególnych okresów warunkowych i główna trudność związana z ich opanowaniem.

 

 

Przeanalizujmy więc każdego „delikwenta” po kolei.

 

 

 

ZERO CONDITIONAL

 

 

 

 

Zerowego trybu warunkowego użyjemy, gdy mówimy o ogólnych prawdach, faktach naukowych, lub o czymś, co zawsze się dzieje, gdy wykonamy określoną czynność. Klasyczny, często podawany przykład to „Kiedy podgrzejesz wodę do 100 stopni, zagotuje się ona.”

 

 

Aby wyrazić to po angielsku, musimy zapamiętać istotę pierwszego okresu warunkowego – w takich sytuacjach w obu częściach zdania możemy użyć jedynie czasu teraźniejszego. Zauważ, że w naszym języku nie zawsze tak jest i – tak jak w powyższym przykładzie – bardzo często używamy tutaj czasu przyszłego. Po angielsku natomiast musimy powiedzieć:

 

 

 

If you heat water to 100 degress, it boils.

 

 

 

Dwa inne przykłady:

 

 

 

If you press this button, the lights come on. (Jeśli naciśniesz ten przycisk, włączą się światła.)

When it rains, the ground gets wet. (Kiedy pada, ziemia robi się mokra.)

 

 

Przy okazji, zwróć uwagę, że w ostatnim przykładzie „if” zostało zastąpione słowem „when” – jest to jak najbardziej dopuszczalne.

 

 

 

FIRST CONDITIONAL

 

 

 

Pierwszego trybu warunkowego użyjemy, kiedy chcemy powiedzieć, że coś być może stanie się w teraźniejszości lub przyszłości, oczywiście po spełnieniu warunku zawartego w zdaniu podrzędnym. Prawdopodobieństwo zajścia danego zdarzenia jest przy tym stosunkowo duże. Na przykład w zdaniu „Jeśli mnie odwiedzisz, wszystko ci opowiem” jest dość duża szansa, że do odwiedzin rzeczywiście dojdzie.

 

 

Zwróć uwagę, że w tym kontekście w naszym języku w obu częściach zdania używamy czasu przyszłego. W angielskim tak nie jest. Czas przyszły jest możliwy tylko w zdaniu nadrzędnym (tym bez „if”), natomiast tam gdzie jest warunek („if”), musimy zastosować czas teraźniejszy.  A więc:

 

 

If you visit me, I will tell you everything.

 

 

Inne przykłady:

 

 

If it rains today, I will stay home. (Jeśli dziś będzie padać, zostanę w domu.)

They will buy that house, if we lower the price. (Oni kupią ten dom, jeśli obniżymy cenę.)

Let me know if you change your mind. (Daj mi znać, jeśli zmienisz zdanie.)

 

 

Jak widzisz w ostatnim z powyższych przykładów, „will” może w zdaniu nadrzędnym zostać zastąpione trybem rozkazującym (który w angielskim ma taką samą formę jak bezokolicznik bez „to”).

 

 

Błąd polegający na używaniu czasu przyszłego po „if” jest chyba największym językowym lapsusem związanym z tym zagadnieniem. Kopiując z polskiego, uczniowie bardzo często zapominają, że język Szekspira rządzi się swoimi prawami. Także wystrzegaj się (poza szczególnymi przypadkami, kiedy wyrażamy prośbę lub naleganie) używania form typu „if you will do something”.  W zdaniach warunkowych absolutnie nie możemy tak powiedzieć.

 

 

Zapamiętaj też, że „if” nie jest jedynym słowem, które wprowadza nam pierwszy conditional. Mogą to też być inne wyrazy: unless (jeśli nie, chyba że), in case (na wypadek), as long as (jeśli), provided (that), providing (that) (pod warunkiem, że), on condition that (pod warunkiem, że).

 

 

 

I will not forgive you, unless you apologize. (Nie przebaczę ci, jeśli mnie nie przeprosisz).

As long as you promise to drive carefully, you can take my car. (Jeśli obiecasz, że będziesz jechał ostrożnie, możesz wziąć mój samochód.)

We will accept the offer on condition that they make some concessions. (Zaakceptujemy ofertę, pod warunkiem, że pójdą na pewne ustępstwa.)

 

 

 

 

Istnieją też tak zwane „future time clauses”, czyli wyrażenia, w których również nie możemy użyć czasu przyszłego w części podrzędnej zdania. Występują one m.in. po słowach: when, until, before, as soon as, after.

 

 

 

After you finish vacuuming the floor, I will mop it. (Jak skończysz odkurzać podłogę, umyję ją mopem.)

I will not go home until I find a solution to this problem. (Nie pójdę do domu, dopóki nie znajdę rozwiązania tego problemu.)

When I’m in London, I will definitely call you. (Kiedy będę w Londynie, na pewno do ciebie zadzwonię.)

 

 

 

Jest to coś, przed czym wielu uczniów ma dość duże opory. No bo jak to? „When I’m in London” ma niby znaczyć „kiedy będę w Londynie”? No właśnie tak, drogi uczniu, i trzeba się z tym pogodzić 🙂 Nota bene, kiedy Paul McCartney śpiewał „When I’m 64”, mimo że używał czasu teraźniejszego, nie miał przecież na myśli słów „kiedy mam”, tylko właśnie „kiedy będę miał 64 lata”.

 

 

 

SECOND CONDITIONAL

 

 

 

 

Drugi tryb warunkowy odnosi się do nierealnych lub mało prawdopodobnych sytuacji w teraźniejszości lub przyszłości. Jest to po prostu gdybanie o tym, co mogłoby się stać teraz lub w przyszłości, gdyby stało się coś innego. Po polsku byłoby to tak: „Gdybym miał żonę, byłbym szczęśliwy”. Prawdopodobieństwo jest tutaj dużo mniejsze niż w przypadku pierwszego okresu, a czasami jest to wręcz coś niemożliwego do realizacji.

 

 

I znów nasuwa się myśl – „jaki prosty ten polski!”. W obu częściach zdania my, Polacy używamy trybu przypuszczającego z końcówką „bym”, którego angielskim odpowiednikiem jest forma „would” + bezokolicznik. Tymczasem w angielskim musimy być bardziej uważni. „Would” (czasami zastępowane przez „could”, „might” lub „should”) z bezokolicznikiem użyjemy tylko w zdaniu nadrzędnym, natomiast w części z „if” musimy zastosować czas przeszły. Nasze zdanie będzie więc brzmiało tak:

 

 

If I had a wife, I would be happy.

 

 

Inne przykłady:

 

 

I would talk to him if I knew Spanish. (Porozmawiałbym z nim, gdym znał hiszpański.)

What would you do if they offered you a job? (Co byś zrobił, gdyby zaoferowali ci pracę.)

If we got a loan, we could open our own restaurant. (Gdybyśmy dostali kredyt, moglibyśmy otworzyć własną restaurację.)

 

 

 

Podobnie jak w przypadku pierwszego conditionala, Polacy mają tutaj tendencję do uprawiania „kalkomanii językowej”. Tam, gdzie powinien być czas przeszły, z uporem maniaka pakują „would”, bo tak jest w naszym języku. Nie tędy droga, mili Państwo!

 

 

 

 

THIRD CONDITIONAL

 

 

 

 

Ostatni, trzeci okres warunkowy jest z pewnością najtrudniejszy do opanowania, ale nie jest to też jakaś „mission impossible”. Tak jak pozostałe tryby ma on swoją logikę, której zrozumienie i zapamiętanie otworzy nam drogę do sukcesu.

 

 

Tryb ten dotyczy przeszłości. Używamy go, gdy mówimy o czymś, co się już stało i odstać się nie może. Możemy jedynie gdybać, co by było, gdybyśmy zrobili coś inaczej, ale przeszłości nie cofniemy. Polski przykład: „Gdyby on jechał wolniej, nie miałby wypadku.” Sytuacja w jakiej wypowiadamy to zdanie jest taka, że wypadek już się wydarzył, biedak leży w szpitalu z nogą na temblaku, więc możemy tylko gdybać, co by to było, gdyby jednak jechał bardziej ostrożnie.

 

 

Trudność polega na tym, że w takich sytuacjach w naszym języku używamy dokładnie takiej samej struktury, co w drugim trybie, czyli tak naprawdę nie ma dla nas znaczenia, czy czynność, o której „gdybamy” była w przeszłości czy nie. W angielskim jest to kluczowe i musimy zastosować odpowiednie dla tego conditionala formy – w części z „if” używamy „had + trzecia forma czasownika” (czyli czas Past Perfect), a w zdaniu nadrzędnym stosujemy „would have + trzecia forma czasownika”. Spójrzmy na nasz przykład:

 

 

 If he had driven more slowly, he wouldn’t have had the accident.

 

 

Albo:

 

 

If you had told me about this yesterday, I would have helped you. (Gdybyś mi o tym wczoraj powiedział, pomógłbym ci.)

She would have talked to him at the party if she had seen him there. (Ona porozmawiałaby z nim na imprezie, gdyby go tam zobaczyła.)

If I had asked her earlier, she might have told me the truth. (Gdybym ją wcześniej zapytał, być może powiedziałaby mi prawdę.)

 

 

 

Jak widzimy w ostatnim przykładzie, w trzecim conditionalu również możemy zastąpić „would” innymi czasownikami modalnymi („might”, „could”, „should”).

 

 

 

Fakt, że w języku polskim nie mamy takiego trybu  oraz to, że jego konstrukcja wymaga pewnej ekwilibrystyki, sprawia, że ciężko nam jest się przyzwyczaić do jego stosowania. Nie ma jednak innego wyjścia – jeśli chcemy mieć prawo gdybać o tym co się wydarzyło, jedyną opcją jest nauczenie się i ćwiczenie tych form. Do boju, Polsko!

 

 

 

W największym skrócie to tyle. Ponieważ tekst ten to tylko niewielki „ogarniacz”, oczywiście absolutnie nie wyczerpałem tematu (nie poruszyłem m.in kwestii tzw. mixed conditionals, kiedy mamy do czynienia z dwoma różnymi trybami w jednym zdaniu), ale chciałem wspomnieć tu o najważniejszych zasadach rządzących poszczególnymi okresami.

 

 

 

Proponuję, żebyś kilka razy uważnie przeczytał mój tekst i postarał się utrwalić sobie podstawowe różnice pomiędzy conditionalami. A następnym razem, kiedy zechcesz wypowiedzieć zdanie z „if”, postaraj się zastosować te zasady.

 

 

 

Na koniec spróbuj też rozwiązać krótki test na dole strony. Powodzenia!

 

 

 


 

Zachęcam Cię też do subskrybowania mojego cotygodniowego Newslettera (tutaj). Znajdziesz w nim informacje o nowych wpisach oraz wiele przydatnych wskazówek i pomocy językowych. Pamiętaj też o mojej stronie na Facebooku (tu).

 


 

Serdecznie zapraszam Cię też do spróbowania wspólnej nauki ze mną za pomocą mojej autorskiej metody – OPIEKI LEKTORSKIEJ (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Jest to system nauki korespondencyjnej, dzięki któremu  możesz robić szybkie postępy bez konieczności umawiania się na spotkania z lektorem. Kiedy się zapiszesz, zostanę Twoim osobistym językowym opiekunem i wspólnie pracować będziemy nad podnoszeniem Twojego poziomu językowego.

 


 

Pamiętaj też o mojej ofercie pogotowia językowego (tutaj), które może Ci pomóc, gdy potrzebujesz szybkiej pomocy z angielskim.

 


 

 

 

Zachęcam do lektury innych moich tekstów. Oto lista:

 

 

 

 

Poniżej wspomniany test na sprawdzenie opanowania tego zagadnienia. „Zalicza” 6 na 8 prawidłowych odpowiedzi.